niedziela, 23 grudnia 2007

Radosnych Świąt! Buon Natale! ¡Feliz Navidad!

W czasie tych Radosnych Świąt Narodzenia Bożej Dzieciny łączę się w modlitwie i dzielę symbolicznie opłatkiem z moimi Współsiostrami, z moją Rodziną, z Księżmi, Braćmi, Przyjaciółmi i Znajomymi z Polski, z Włoch, Sowacji i Kolumbii. Niech Nowonarodzony błogosławi Wam i umacnia w Nowym Roku 2008!

A tutte le mie Consorelle, alla mia Famiglia, ai Sacerdoti , ai Frati e tutti gli Amici d'Italia auguro tante grazie e benedizioni da Gesú che e nato per salvarci. Buon Natale e Felice Anno Nuovo!

Para todas mis Hermanas y Amigos de Colombia deseo ¡ Feliz Navidad! y un ¡venturoso Año Nuevo 2008 ! Con cariño y oracion - hna Maria Barbara

niedziela, 4 listopada 2007

Radosne spotkanie...po polsku!

BOGOTA W dniu Wszystkich Świętych zaprosiłyśmy na obiad Księży Pallotynów, którzy pracują w Parafii Maria Reina w Bogocie, ks. Darka i ks. Mirka, oraz Agnieszkę, która jest psychologiem i pracuje tu jako wolontariuszka. Obiad gotowałam sama, więc był prawie polski: rosół z makaronem, kurczak, a na deser... polskie czekoladki. Księża pracują w centrum Bogoty w ubogiej dzielnicy, gdzie szerzy się prostytucja, bandy młodocianych i złodziei...itd. Jest tam dużo dzieci, które nie chodzą do szkoły, nie potrafią czytać, ani pisać. Księża otworzyli dla nich świetlicę, w której mogą się czegoś nauczyć, coś zjeść i sensownie pobawić. Mam nadzięje, że nam też uda się zorganizować w naszym domu w Bogocie jakąś pomoc dla ubogich dzieci,oczywiście największy problem jest z pieniędzmi, ale ufamy Bożej Opatrzności, On wszystko ma zaplanowane. Spotkanie z Księżmi było któtkie, ale znamy się już trochę lepiej, no i...zawsze to tak miło porozmawiać w swoim ojczystym języku. Pozdrawiam moje Współsiostry z Polski, ze Słowacji i z Italii, znajomych Księży i Braci, moją Rodzinkę i Przyjaciół.

PAMIĘTAM O WAS WSZYSTKICH I MODLĘ SIĘ ZA WAS!

piątek, 26 października 2007

Kurs misyjny

BOGOTA Od 22-24 października uczestniczyłam w kursie dla misjonarzy. Było to bardzo sympateczne spotkanie, popdczas którego mogliśmy wymienić swoje doświadczenia, oraz dowiedzieć się czegoś więcej o aktualnych problemach i potrzebach na ziemiach misyjnych. Miałam też okazję odwiedzić ostatnio polskich Księży Pallotynów , którzy pracują w jednej z Parafii w Bogocie.

niedziela, 7 października 2007

POWITANIE W NOWYM DOMU W BOGOCIE

BOGOTA Dzięki Bogu dotarłam szczęśliwie do Bogoty. Podróż minęła dość szybko i przyjemnie. Na lotnisku czekały na mnie siostry, które powitały mnie z radością i ze wzruszeniem, bo znowu mogłyśmy się spotkać po kilku latach. Dojechałyśmy do domu. Jest on dla mnie zupełnie nowy, ponieważ siostry nabyły go w tym roku od naszych braci Kapucynów. Jest nas tutaj pięć, cztery siostry i jedna nowicjuszka. Pogoda w Bogocie jest jak we wrześniu w Polsce, rano chłodno i trochę deszczu, a potem już całkiem ciepło. Zatrzymam się tutaj prawdopodobnie do końca grudnia, zajmując się częściowo praca powołaniową, a po ustaleniu zmian we wszystkich domach w Kolumbii, pojadę na wyznaczoną placówkę. Pozdrawiam, pamiętam i polecam się Waszej modlitwie.

WSPOMNIENIA z PODRÓŻY

Z lotu ptaka... Na lotnisku w Rzymie poznałam Kolumbijkę, która też leciała do Bogoty, a więc było nam raźniej pokonać zmianę samolotu w Madrycie. Wydawało się nam, że zrobiłyśmy tam kilka kilometrów! Udało mi się zrobić kilka zdjęć. Miło wspominać taką daleką i emocjonującą podróż. Pozdrawiam gorąco!

POŻEGNANIE

ROMA Ostatnie chwile przed wyjazdem z Rzymu upłynęły w siostrzanej atmosferze. Łezka się w oku kręciła, ale chyba bardziej tym, którzy mnie żegnali :-)

czwartek, 4 października 2007

Do startu gotowi start

ROMA Dzisiaj modliłam się przy grobie Ojca Świętego Jana Pawła II. Prosiłam, aby prowadził mnie na misyjnym szlaku, bo przecież On, taki wspaniały i wielki Misjonarz wie dobrze jak to się robi. Za jego wstawiennictwem modliłam się za całe Zgromadzenie, za moją rodzinę, za kapłanów, za wszystkich przyjaciół i znajomych i tych, którzy prosili mnie o modlitwę. Dzisiaj jest też Uroczystość naszego Św. Ojca Franciszka z Asyżu, jemu również powierzałam tych, których Pan postawił i postawi na mojej drodze. W sobotę rano, 06.10.07 lecę do Bogoty przez Madryt. Proszę o taką małą modlitwę, co by tam szczęśliwie dolecieć.